No to ja też wtrącę swoje trzy grosze - tak mi się podoba malowanie pokrywek w Belli Majkela że muszę podtrzymać temat farb i lakierów prezentując Moją Śliczną w zimowym ubranku . Biała fela chyba nie sprawdzi się w śniegu i błocie ale czego się nie robi żeby zaspokoić jej fanaberyje ...
widziałem te cudo wczoraj przejeżdżała przez moje miasto jest cudna
Biję się w piersi i przepraszam że wcześniej tego nie uczyniłem :
serdecznie pozdrawiam chłopaków z Włocławka , szczególnie zasiadających w bordowym fiacie uno (sorki mogłem się pomylić ale kilka miechów już minęło) .
Niebywale przyjemnie jest widzieć iż autko podoba się innym !
Biję się w piersi i przepraszam że wcześniej tego nie uczyniłem :
serdecznie pozdrawiam chłopaków z Włocławka , szczególnie zasiadających w bordowym fiacie uno (sorki mogłem się pomylić ale kilka miechów już minęło) .
Niebywale przyjemnie jest widzieć iż autko podoba się innym !
Również pozdrawiam miałem ochotę jakoś zatrzymać Cię ponieważ miałem straszną ochotę żeby obejrzeć z bliska te cacko , sam w domu mam jedną 155 rodziców i Twoja jest wzorcem dla naszej Co do una to zgadza się bordowe:D ale jego era już minęła zamieniłem je na 145 boxerka 1,7 . Jeszcze raz gratuluje autka . Do zobaczenia na trasie
Zbliża się koniec roku - możnaby więc pokusić się o opis tego co działo się z Bellą przez ostatnie kilka miesięcy . Jak można dowiedzieć się z początków mojego postu wszystko zaczęło się już prawie 3 lata temu ale obecny rok nie obfitował w jakieś znaczące zmiany w motoryce czy stylistyce autka , ale ...zawsze coś się dzieje tylko w mniejszym rozmiarze niż dotychczas . Rok 2007 przyniósł ze sobą pomysły na wymianę silnika - niestety zarzucony ze względu na brak odpowiedniego wsparcia technicznego oraz wymianę tapicerki na coś bardziej mi odpowiadającego . Wiosną odwiedziłem najbardziej znaną chyba firmę w PL - Java Car Design ale największym z tego pożytkiem było przeprowadzenie ponad godzinnej rozmowy z panią , która jak żywo wyglądała na modelkę reklamującą firmę w różnych pismach
Dobrze że komputery obsługuje się z reguły na siedząco bo właśnie krzesło z opaciem będzie Wam teraz potrzebne - totalny full ich usług który mnie interesował zgrabna brunetka wyceniła na 25000 pln ! Z ciekawszych pozycji cenowych (bo w JCD płaci się nawet za haft małego symbolu) wymienić należy : 2000 za deskę rozdzielczą , 1500 za bagażnik i 1000 np. za podsufitkę ... Oczywiście cały czas operujemy cenami netto ! Mnie zrobiło się ciepło ; a Wam ?
No to chyba już koniec moich "grubych" pomysłów . Ktoś zadał mi z początkiem roku pytanie dlaczego chciałem ją sprzedać - i to potwierdza moją odpowiedź której wtedy udzieliłem : bo żeby coś zmienić na lepsze potrzebne są naprawde duże pieniądze . No więc czas się rozdrobnić i powiedzieć co tak naprawdę się ostatnio zmieniło .
W minionym roku działanie było dwutorowe - naprawy eksploatacyjne i kosmetyka . Co prawda nie wiem do której grupy zaliczyć wymianę przekładni kierowniczej na krótką (2.2 obrotu) z modelu po marcu 1995 ale to ma znaczenie drugorzędne - ważne są efekty a te są więcej niż zadowalające Przekładnia po regeneracji (gwarancja) i syntetyk dały zdecydowaną poprawę właściwości jezdnych , lepiej czuje się auto a łatwość z jaką kręci się kierownicą jest wprost niewiarygodna ! Nieprawdą okazało się to przed czym byłem ostrzegany - problemy z wyczuciem auta i zaliczanie krawężników . Polecam każdemu posiadaczowi przekładni 2.8 Ekspolatacja - najważniejsze to wymiana rozrządu po przejechanych przeze mnie 50 000 km , cieszę się że mechaniczne napinacze są jeszcze dostępne natomiast ich ceny wraz z rolkami dobrej klasy to już lekka przesada . Ale mam spokój na kolejne 2 lata i to się liczy . Następnie wymiana "nowych" kabli WN Krafta (Feu Vert 725 pln) które okazały się na dłuższą metę niewypałem na angielskie Magnecory Competition 80 o zwiększonej średnicy kabla i niezawodnymi końcówkami . Wreszcie ustąpiły niepokojące objawy nazwane przeze mnie - "pier... dziś nie jadę" którymi czasem raczyła mnie moja AR .
W obniżonym zawieszeniu - standardowo - łożyska piast tylnych , osłony przegubów przód a dodatkowo czyszczenie zacisków z tyłu , wymiana gumek i przy okazji wymiana płynu hamulcowego na Motula .
Elektryka - jak zawsze jakiś czujnik , przełącznik i przekaźnik - nic z czym nie miałbym do tej pory styczności ; standardzik . Więcej sobie nie przypominam .
Kosmetyka - zachciało mi się ogrzewania siedzeń no to mam (koszty = ) wymiana na nowe kupione w aso maty , prucie skóry i podłączanie wszystkiego przyprawiło mnie o ból portfela a wynik mizerny . Ale wreszcie rozwiązałem sprawę spryskiwaczy reflektorów ... nie nie ... nie zaszpachlowałem ich jak wszyscy radzili - wymieniłem na nowe i wszystko działa tak jak powinno w fabrycznym wozie . Wow . Któryś raz z kolei gumki wycieraczek dopomiały się o wymianę . Uff . A żarniki xenonowe wymienione zostały na takie o bardziej przyjaznej barwie światła - 4300 K (ciepła biel) - chyba jednak mi nie leżą i trzeba będzie przejść na 6000 K . Białe felgi już widzieliście - jak dotąd rewelacja .
Dobra to chyba już wszystko co miałem do napisania (jeśli ktoś wogóle doczytał do końca) .
_________________ GET ALFA OR DIE TRYIN'
Ostatnio zmieniony przez Łukasz K. 2008-01-04, 13:13, w całości zmieniany 1 raz
Najpiękniejsza Alfa jaką widziałem, naprawdę, szczególnie na tych ozetkach Czy to nie przypadkiem model Ultraleggera ? Chciałbym mieć odpowiednie warunki do traktowania samochodu w sposób podobny do Twojego. Naprawdę gratuluje, jestem pełen podziwu dla tego, co robisz. Pozdrawiam serdecznie !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum