Wysłany: 2007-07-05, 17:29 Wymiana świec zapłonowych w V6 12V
Jest to chyba jedna z prostszych czynności w obsłudze silnika. Jednak tutaj nie dokońca. V6 12V np. w Alfie 155, 164 są umieszczone poprzecznie do podłużnej osi pojazdu. Jeśli chodzi o wymianę świec na cylindrach 4-5-6 to jest to prosta czynność, gdzie do świec od krawędzi komory silnika jest bliżej niż miało by to miejsce przy wzdłużnym ustawieniu silnika (jakie to było np. w 75, Alfie 6 czy GTV6).
Silnik V6 12V ma ponumerowane świece na pokrywie klawiatury. W przeciwieństwie do V6 24V nie mają one dodatkowej osłony. Więc przewody wysokiego napięcia są już na wierzchu. Numeracja wygląda tak:
KABINA
------------------------
1 2 3-Głowica A
/ / /
4 5 6-Głowica B
-------------------------
PAS PRZEDNI AUTA
Do wymiany potrzebna mi była
-grzechotka
-przedłużka 15cm i 5cm
-nasadka 21 i 16
-6 świec zapłonowych
-jeśli robicie to u siebie pod domem- piwo.
-śrubokręt krzyżakowy
Ja zaczynałem odkręcanie świec od Głowicy B.
Odpięłem przewód ze świecy na 6 cylindrze- gniazdo świecy jest dość głębokie- więc ja się posłużyłem grzechotką z pojedyńczą 15 centymetrową przedłużką i nasadką 21. Odkręcanie oczywiście w kierunku przeciwnym do obrotu wkazówek zegara. Bo wyciągnięciu świecy wrzucamy od razu nową. Żeby nie wykręcać wszystkich od razu i się pogubić z przewodami i nie wpiąć ich nie tak jak trzeba, bo kolejność zapłonu jest ważna.
Dla silnika 0612 wygląda ona tak- 3-6-5-2-1-4.
Przy wkręcaniu świecy trzeba uważać. Producenci świec- Bosch, czy też NGK zaleca wkręcanie świecy ręką- jednak przy tym silniku brzmi to jak dobry dowcip, do gniazda świecy można wsunąć środkowy palec, a nie daje gwarancji, że kazdy dotknie wrzuconej tam świecy.
Ja zrobiłem tak, że wrzuciłem tam świecę, która i tak idealnie naszła na gwint, ściągnęłem grzechotkę i zaczęłem ją wkręcać samą przedłużką z nasadką z wyczuciem, gdy czułem opór to nałożyłem grzechotkę i zaczełęm dokręcać- co też należy zrobić z wyczuciem, aby nie przekręcić gwintu w głowicy i nie spiłować sześciokątu na którym opiera się klucz. Gdy znowu świecę wkręci się zbyt słabo to kompresja w cylindrze może spowodować wystrzał świecy , która może przebić nawet maskę i spowodować .... cóż nie chcecie wiedzieć ile to roboty i wydatek naprawy tego wszystkiego.
To samo zrobiłem ze świecami 4 i 5. Jednak z głowicą A jest więcej zabawy, gdyż jest ona pod kolektorem dolotowym, który częsciowo zasłania nawet gniazda świec. Jako, że wysoki nie jestem, wskoczyłem na samochód.... jedna noga na belce przedniej - tej metalowej między reflektorami, a nad chłodnicami, a drugą na głowicy B- jednak trzeba uważać żeby nie zmiażdzyć rurki przy głowicy i wtrysków, a przez mój wzrost (ok 176cm) głowa idealnie się mieściła pod otwartą maską.
Aby wymienić świecę 3, trzeba dobrego światła, aby zobaczyc jak biegnie do niej przewód, potem wsuwamy tam dłoń i próbujemy go wyciągnąc- mnie się to udało bez bólu. Potem do przedłuzki 15 centymertowej dołożyłem 5 centymetrową- tak miałem nasadkę 21+20cm przedłużki i na to grzechotkę- mieści się w sam raz i jest jak nią obrócić mimo, że z jednej strony mamy ścianę oddzielającą silnik od silnika wentylacji kabiny a z drugiej .. kolektor dolotowy z przepustnicą. Całość do gniazda weszła ze sporym wyczuciem, bo nie miałem kontaktu wzrokowego przy wsuwaniu klucza.
Ze świecą 2 nie jest już tak różowo. Bo zaraz nad nią jest silnik krokowy. Który jest przymocowany do kolektora na opasce, która to jest przytwierdzona śrubą 16. Po wyciągnięciu silnika krokowego i przewodu który do niego dochodzi zrobiłem analogicznie to samo co przy świecy nr 3.
Żeby mieć dostęp do świecy nr 1 trzeba się dobrać do rurki, która odprowadza z głowicy odmę. Ściągnęłem samą giętką rurkę która to jest przymocowana najzwyczajniejszą opaską i zaklinowałem ją o sam klektor. Tutaj w ogóle się nie ma wzrokowego kontaktu z przeowdem i trzeba tam poprostu wsadzić łapę i wymacać przewód i go wyciągnąć. Po wkręceniu świecy trzeba oczywiście wszystko skręcić z powrotem.
W ten sposób mamy wymienione świece. Nie piszę o wymianie przewodów gdyż tego u siebie nie robiłem.
Sorx, że nie ma zdjęć- ale nie posiadam nawet aparatu.
PS. Na cylindrze 5 miałem problem z przeciśnięciem nasadki. Nie robiłem tego na siłę i ściągnęłem osłonę klawiatury która trzyma się na śrubach imbusowych- pamiętać trzeba, że uchwyt bagnetu olejowego jest pod jedną z nich.
Witam, ja chcialem sie podzielic swoimi spostrzezeniami i powiem Wam tak ze wymiana swiec jest bardzo prosta tylko trzeba miec odpowiedni klucz(ja za swoj dalem 70 zl) i bezproblemowo sie wymenia swiece w mojej belli. Jak bede mial aparat to zrobie zdjecia tego klucza ale to takie cos ze ma na koncu taka kulke na ktorej obraca sie klucz i w kazdej pozycji mozna dojsc do swiecy. No i w tej koncowce jest guma ktora trzyma swiece zeby bylo latwo ja wyjac a potem wlozyc. Pozdrawiam , ahh i najsmieszniejsze jest to ze w zadnym warsztacie w moich okolicach takiego klucza nie mieli goscio z hurtowni sciagal go na zamowienie... dosc dziwna sprawa ale co poradzic ... wymiana swiec kosztuje 60 zl a klucz 70 wiec chyba sie oplaca zainwestowac
Jesli chodzi o klucz do swiec to znakomicie nadaje sie do tego celu stary klucz rurkowy. Dostep do swiec na glowicy A nie jest taki straszny. WYstarczy zajac miejsce przy prawym przednim kole, Przed zajeciem sie swiaca nr 2 nalezy pamietac aby odlaczyc przewod od silnika krokowego, dalej juz jak po masle.
Pozdrawiam
_________________ Renault 5 Alpine Turbo
Citroen Xantia 1.9 TurboD
Alfa Romeo 164 Super V6 2.0 Turbo
Turbo uzaleznia.....
Ostatnio zmieniony przez jacoff 2008-05-27, 15:08, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum