Wysłany: 2006-05-20, 15:42 Wibracje na nadwoziu przy okreslonych obrotach silnika
Przy 2000-3000 obr/min czuc na nadwoziu straszne wibracje, ponizej 2000 i pow. 3000 tez, ale juz troche mniej, przy przyspieszaniu jakby nieco slabsze. Tak bylo juz w momencie kupna, wiec nie znam okolicznosci ich powstania. Laczniki na wale napedowym sa nowe, podpora nowa, poduszka silnika tyl nowa, poduszki skrzyni nowe. Od tych wibracji wybila mi sie tuleja metalowa tylnego lacznika walu napedowego(tego juz wymienionego - nie wiem ile km na nim bylo zrobione), przez co strasznie dzwonila. Znajomy mechanik wymienial mi wtedy przedni lacznik walu i przy okazji napawal ta tulejke i od tamtego momentu nie odzywa sie juz. Zauwazyl on, natomiast, ze sam silnik powoduje niewielkie wibracje, po dolozeniu pierwszego odcinka walu sa juz wyrazniejsze no i po dolozeniu ostatniego sa juz takie jak obecnie. W kazdym razie auto tak jezdzilo przez zime i ostatnio zdecydowalem sie wywazyc wal. Po wywazeniu zmienilo sie niewiele i na dodatek na gorsze. Przejechalem moze ze 100km, przeciagnalem raz na jedynce i na wyzszych obrotach cos zaczelo rzezic w okolicy sprzegla. Poza tym jak stanac pod autem to z okolicy kola zamachowego z przodu tez slychac jakies dziwne odlgosy, no ale to jest zrozumiale, ze cos w koncu sie zacznie rozpadac. Ogolnie auto jest raczej proste i na pewno nie jest "po przejsciach". Pytalem juz kiedys na IKARze, ale nikt nie mial wczesniej takich problemow. Moze ktos z czytajacych to forum spotkal sie juz moze z podobnym przypadkiem?
a jestes pewny ze to wal a swoja droga ciekawe czy jest dobrze wywazony .w sumie kiedys duza bolaczka byly takie wibracje w zuku a takze w poldku tracku i tutaj winny byl tylny most.nie pamietam ale czy w 75 skrzynia jest z tylu razem z dyferencjalem a naped jest przez polosie? wiec jezeli tak jest to rozbieralbym sprzeglo a czy robiles taki eksperyment odpiac wal od skrzyni i pocholowac a pozniej na odwrot odpiac od sprzegla a jescze lepiej wsadz ja na rolki i w kanale powinno byc widac co sie dzieje rolki sa w kazdej stacji diagnostycznej a juz ideal na hamowni
a jestes pewny ze to wal a swoja droga ciekawe czy jest dobrze wywazony .w sumie kiedys duza bolaczka byly takie wibracje w zuku a takze w poldku tracku i tutaj winny byl tylny most.nie pamietam ale czy w 75 skrzynia jest z tylu razem z dyferencjalem a naped jest przez polosie? wiec jezeli tak jest to rozbieralbym sprzeglo a czy robiles taki eksperyment odpiac wal od skrzyni i pocholowac a pozniej na odwrot odpiac od sprzegla a jescze lepiej wsadz ja na rolki i w kanale powinno byc widac co sie dzieje rolki sa w kazdej stacji diagnostycznej a juz ideal na hamowni
Wszystko co jest za sprzeglem przez skrzynie az do kol jest w porzadku, a przynajmniej nie powoduje tych drgan - zaleza one tylko i wylacznie od obrotow silnika, a nie predkosci jazdy. Sprzeglo, skrzynia i most sa w jednej obudowie, z tylu auta, jak to w transaxlach bywa;)
Nie wiem co jest przyczyna, nie mam zielonego pojecia jak to w ogole sprawdzic. Fakt jest taki, ze wal dalem do wywazania i teraz drga jeszcze bardziej(co nie musi oznaczac, ze wal nie jest wywazony)
No to to zawęża listę podejżanych od silnika po końcówkę wału... A silnik jako tako dobrze chodzi? Chodzi mi o pracę?
No to tak jak pisalem, od poczatku chodzil niby ok, wolne byly stabilne, ladnie sie wkrecal do czerwonego zakresu, zadnych zlych oznak. Z drugiej strony po ostatnim 3 tygodniowym postoju jak odpalilem to dosyc konkretnie kopcil na niebiesko i wcale kopcenie mu do konca nie przeszlo, wiec zaczynam miec obawy co do stanu silnika. Olej juz wczesniej przepalal w ilosciach przemyslowych, ale przynajmniej bez wizualnego efektu, a teraz przy przegazowkach jednak puszcza niebieski dymek. W kazdym razie poki co bardziej martwia mnie te drgania, ktore od samego poczatku odbieraja cala przyjemnosc z jazdy
Dziwna sprawa... To samo było w giuliettcie, którą rozebrałem na części. Też dostawała takich mocnych, nieprzyjemnych wibracji. Ale tam było to chyba spowodowane stanem poduszek pod skrzynią. A jak wymieniałeś przeguby na wale to poskręcałeś go tak samo jak był czy może któraś część obruciła ci się w około własnej osi??? My mieliśmy taki problem w kumpla fiacie 131. I była to wina zle poskładanego wału. A któryś z odważników nie odpadł??
_________________ AR Giulietta 1.8 i.e.
Lancia Dedra 2.0 Turbo Integrale
Dziwna sprawa... To samo było w giuliettcie, którą rozebrałem na części. Też dostawała takich mocnych, nieprzyjemnych wibracji. Ale tam było to chyba spowodowane stanem poduszek pod skrzynią. A jak wymieniałeś przeguby na wale to poskręcałeś go tak samo jak był czy może któraś część obruciła ci się w około własnej osi??? My mieliśmy taki problem w kumpla fiacie 131. I była to wina zle poskładanego wału. A któryś z odważników nie odpadł??
Wibracje byly jak juz kupowalem i chyba nawet poprzedni wlasciciel tez takie auto kupil, wiec nie wiadomo co tam wczesniej bylo grzebane. Prawdopodobnie dlatego wlasnie gosciu wymienial srodkowy i tylny lacznik walu. Pozniej ja wymienialem przedni bo byl zupelnie rozwalony i tez myslalem, ze to moze byc przyczyna, a tu jednak bez zmian. Obecnie po wywazeniu wal nie byl rozkrecany.
Co do Twojej Giulietty to wiesz, ze na pewno poduszki skrzyni byly przyczyna?
A przypadkiem nie ma zuzytych lozysk walu? moze jest podbity walek sprzeglowy?
Gdybam - na to sie zwraca uwage przy autach z napedem na tylne kola, jaki jest stan krzyzakow? i lozyski igielkowych na nich?
_________________ Kupie Alfe Romeo 33 4x4 kombi
Praktyka - jest wtedy gdy wszystko dziala, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - jest wtedy gdy wiemy wszystko, ale nic nie dziala.
My laczymy praktyke i teorie - nic nie dziala i nie wiemy dlaczego!
75 ani żaden transaxle nie ma krzyżaków. W giuliettcie na bank była to wina poduszek pod skrzynią. Sprawdz to. Nie ma cudów, a przyczynę trzeba znalezc bo tak to się nie da jezdzić.... Jeśli chodzi o silnik to mam do sprzedania 1.8 DOHC w stanie igła za 6 stówek (przepraszam za odbieganie od tematu, ale to tak na marginesie). Daj znać czy sprawdziłeś poduchy.
_________________ AR Giulietta 1.8 i.e.
Lancia Dedra 2.0 Turbo Integrale
Twoj problem z wibracjami wynika z braku wypoziomowania walu napedowego w stosuku do silnika i skrzynki biegow.
Skutek jest taki ze do pewnej predkosci obrotowej walu laczniki gumowe sie wyrabiaja, powyzej niej nie nadazaja sie naddawac (uginac) i stad te wibracje.
Silnik, skrzynka i wal musza byc idealnie w jednej osi wzdloz samochody od gory i z boku.
Powodzenia przy pracach.
_________________ Kupie Alfe Romeo 33 4x4 kombi
Praktyka - jest wtedy gdy wszystko dziala, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - jest wtedy gdy wiemy wszystko, ale nic nie dziala.
My laczymy praktyke i teorie - nic nie dziala i nie wiemy dlaczego!
proponuje sprawdzić górne mocowanie silnika wczoraj alfak 33 znajomego podobnie gadała a okazało sie że to uchwyt z gumowym simerblockiem na zawiesiu silnika- wymieniliśmy i tera to nawet szklanke możesz położyć na silniku i nic - może to to??!!
_________________ ALFA 164 Q4 V832V FERRARI- JUŻ SIE SKŁADA
Twoj problem z wibracjami wynika z braku wypoziomowania walu napedowego w stosuku do silnika i skrzynki biegow.
Skutek jest taki ze do pewnej predkosci obrotowej walu laczniki gumowe sie wyrabiaja, powyzej niej nie nadazaja sie naddawac (uginac) i stad te wibracje.
Silnik, skrzynka i wal musza byc idealnie w jednej osi wzdloz samochody od gory i z boku.
Powodzenia przy pracach.
No wlasnie, z jednej strony ta teza wydaje sie dosc prawdopodobna, z drugiej, jesli nawet to czemu mialo by tak sie stac, skoro auto nie ma sladow jakichs wiekszych uderzen.
Przejade sie w tym tygodniu do tego goscia, ktorego mi polecales i zobaczymy coz on poradzi.
Nie moglem trafic, bylem w dwoch warsztatach, ale nikt tam nie znal tego nazwiska i w koncu sie zrobila sie 18. W kazdym razie dzwonilem na informacje i mam juz do niego numer takze jak bedzie chwila to umowie sie i podjade.
To czekam na wiesci, jak bedziesz jechal to daj znac, jak nie bede w pracy to pojedziemy razem.
Cholercia, bylem dzisiaj wlasnie miedzy 16-17, sorki, ze nie dalem znac, nie chcialem sie narzucac
W kazdym razie warsztacik zrobil na mnie ogromne wrazenie swoim klimatem. Wszedzie czysto, schludnie, na parkingu kilka przerobionych maluszkow, kontrastujacych z duzymi amerykanskimi vanami, w srodku natomiast jakis wzglednie nowy Jag, obok przykrytego pokrowcem Fiata 124, w ktorym kazdy mechanizm podwozia lsnil niczym prosto z fabryki. Nie wspominajac juz o garbusach, czy Porsche 356 w trakcie odbudowy. Oczywiscie p. Baranski, bardzo sympatyczny czlowiek, widac, ze naprawde zna sie na rzeczy, ale jednoczesnie bardzo milo sie z nim rozmawia.
Co do mojej 75 to mimo wszystko nie udalo sie jednoznacznie ustalic co moze byc przyczyna. Biorac pod uwage, ze wal zostal wywazony to w zasadzie mozna by bylo go wykluczyc, gdyby nie to, ze jego tylna czesc ma podobno jakies male bicie(wizualnie). Poza tym silnik zostal na probe lekko uniesiony, ale to i tak nie zmielo drgan, stad wniosek, ze to nie jest kwestia "opadniecia" silnika na zuzytej poduszce.
W kazdym razie wypadalo by najpierw sprawdzic bez tylnej czesci walu, co by bylo wiadomo czy ona podowuje tez jakies drgania. Nastepnie zdjac przednia i wtedy pewnie okaze sie, ze juz sam silnik drga, a wiec trzeba odkrecic (przyspawane ) kolo zamachowe i sprawdzic czy jest wywazone. Heh, troche kombinacji mnie czeka. Na razie musze obgadac temat ze znajomymi mechaniorami, ktorzy w Alfach siedza dosc mocno i wtedy zobaczymy co sie da zrobic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum