Nie chodzi tu o właściciela komisu tylko o właściciela tego auta
wiem rozumiem...
tylko ze teraz wystawia ja komis a nie ten koles co wczesniej... wiec bardziej aktualne dane techniczne auta zna wlasciciel komisu
Czesc wszystkim! Ten koles to ja .
Kilka miesiecy temu sprzedalem 75-ke Wlascicielowi komisu z Mikolowa, mowil ze bierze ja dla siebie!
W momencie sprzedazy alfa miala kilka usterek:
-bardzo mocno slizgajace sie sprzeglo
-wyciek plynu hamulcowego
-zbyt niskie cisnienie oleju
Chetnie odpowiem na wszystkie pytania, mam w ostatnim czasie ograniczony dostep do sieci, stad ta opozniona reakcja na Wasze posty.
Powtarzam, auto zostalo sprzedane wlascicielowi komisu na podstawie umowy kupna-sprzedazy, jest jego wlasnoscia, nie mam pojecia co sie dzalo z Alfa przez ostatni okres.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 2768 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-23, 20:28
Nareszcie odezwał sie człowiek który ma najwiecej do powiedzenia o stanie technicznym tego auta . Skąd wzieła się ta cena czyżby właściciel komisu naprawił auto?
Poprzedni właściciel ogłaszał się w ogłoszeniach na stronie ikara. Wiem, bo stamtąd brałem namiary na niego, podczas kontaktowania się.
Zgadza się, jednak równocześnie pojawiła się też na allegro/otomoto, poza tym te ogłoszenia na cuoresportivo.pl z klubowiczami nie mają wiele wspólnego. Ja mam raczej na myśli samą liste, a myślę, że zmiana właściciela takiego egemplarza, w tak dobrym stanie powinna być sporym wydarzeniem w skali klubu. [...]PS. Ja o swojej(nawiasem mówiąc na zdjęciu widać skąd ) dowiedziałem się właśnie bezpośrednio z listy..
Jesteś w błędzie i zarzucasz coś so nie jest prawdą. Jeśli jest to ta sama, którą miał poprzednio kolega z Bielska (a znam się z nim bardzo dobrze), to informował o tym na liście. Na liście obowiązuje niepisana zasada, że nie ogłasza się sprzedaży samochodów za wyjątkiem samochodów rzadkich, przez osoby na bieżąco aktywne oraz tylko jeden raz. I taki mail na listę był. Z braku czasu mało nią jeździł. Nawet rzadziej niż raz na tydzień. A dla samochodu w tym wieku to wyjątkowo szkodliwe. Pod sugestią żony kupili młodszą o dekadę Barchettę, którą i ona jeździ. Alfę serwisował u mało znanego, ponoć dobrego specjalisty w Katowicach, gdzie serwisuje się cała grupka IK@Ra ze Śląska. O stanie nie mogę nic powiedzieć ponad to, że wcześniejszy właściciel mówił mi o świetnym stanie, problemów z silnikiem na listę nie meldował, a zmagał się z czymś z napędem w co sporo zainwestował. Ale to historia sprzed chyba trzech lat, więc szczegółów nie pamiętam, a stan niech opisze poprzedni właściciel.
A kupując 75 V6, to i tak dwie rzeczy muszą grać - karoseria i silnik. Resztę możesz zrobić. Ale kupienie silnika V6, czy boxera po kowalu może Cię kosztować nawet 10 tys. by doprowadzić do doskonałości. Dużo tańszym silnikiem jest klasyczny 4C. Koszt całkowitego odnowienia, to nawet nie połowa (chyba, że turbo )
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Ostatnio zmieniony przez WlodekzPoznania 2008-07-24, 12:19, w całości zmieniany 1 raz
Nie jestem do końca przekonany że to odpowiedni dział (transaxle) dla tych autek .
O czym miałem okazję się przekonać zerkając od spodu na zawieszenie przeniesione niemal żywcem z Giulii. Gdyż nie wiem czy wiecie, że chyba nawet dwa są w Polsce właśnie odnawiane.
http://www.pyrateam.sylab...age=Image08.jpg
Ale to znaczy, że na tym forum może też przydałby się dział o starszych samochodach. W końcu są Alfiści, którzy sięgają dalej niż 1972.
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Poprzedni właściciel ogłaszał się w ogłoszeniach na stronie ikara. Wiem, bo stamtąd brałem namiary na niego, podczas kontaktowania się.
Zgadza się, jednak równocześnie pojawiła się też na allegro/otomoto, poza tym te ogłoszenia na cuoresportivo.pl z klubowiczami nie mają wiele wspólnego. Ja mam raczej na myśli samą liste, a myślę, że zmiana właściciela takiego egemplarza, w tak dobrym stanie powinna być sporym wydarzeniem w skali klubu. [...]PS. Ja o swojej(nawiasem mówiąc na zdjęciu widać skąd ) dowiedziałem się właśnie bezpośrednio z listy..
Jesteś w błędzie i zarzucasz coś so nie jest prawdą. Jeśli jest to ta sama, którą miał poprzednio kolega z Bielska (a znam się z nim bardzo dobrze), to informował o tym na liście. Na liście obowiązuje niepisana zasada, że nie ogłasza się sprzedaży samochodów za wyjątkiem samochodów rzadkich, przez osoby na bieżąco aktywne oraz tylko jeden raz. I taki mail na listę był.
Tak, to ta sama osoba. Dziwne, pamiętam że byłem mocno zaskoczony tym ogłoszeniem, a rozmawiałem z właścicielem pare miesięcy wczesniej, ale wtedy nic nie wspominał o potencjalnym rozstaniu. Wiadomości na liście, wlaśnie będącej wyjątkiem od niepisanej zasady nie widziałem.. Troche trudno mi się pogodzić z tym, że mogłbym przegapić maila o 75, a szczególnie o sprzedaży V6tki, ale skoro piszesz, że tak było to obiecuję sobie zajrzeć do archiwum celem zweryfikowania .
PS. Może przemawia przeze mnie nutka goryczy, ale o ile pamiętam to miałem zdecydowanych chetnych na to auto, tyle że prostu za późno się dowiedziałem. Teraz widzę, że źle się stało - właściciele zmieniają tą 75 jak rękawiczki, do tego w którymś momencie padł motor, a teraz właściwie nie wiadomo co z tym fantem dalej... a jakoś nie mam przekonania co do tego, że został wyremontowany zgodnie z zasadami sztuki tylko po to by znowu mógł przejść w inne ręce.
Tak, to ta sama osoba. Dziwne, pamiętam że byłem mocno zaskoczony tym ogłoszeniem, a rozmawiałem z właścicielem pare miesięcy wczesniej, ale wtedy nic nie wspominał o potencjalnym rozstaniu. Wiadomości na liście, wlaśnie będącej wyjątkiem od niepisanej zasady nie widziałem.. Troche trudno mi się pogodzić z tym, że mogłbym przegapić maila o 75, a szczególnie o sprzedaży V6tki, ale skoro piszesz, że tak było to obiecuję sobie zajrzeć do archiwum celem zweryfikowania
No to jeden z nas się myli Żeby oszczędzić energii proponuję, że spytam go po naszym powrocie z wakacji (za 2 tyg.) i dam Ci znać na priv.
JacekK napisał/a:
do tego w którymś momencie padł motor, a teraz właściwie nie wiadomo co z tym fantem dalej... a jakoś nie mam przekonania co do tego, że został wyremontowany zgodnie z zasadami sztuki tylko po to by znowu mógł przejść w inne ręce.
Trudno oczekiwać sprzedaży tuż po remoncie. Natomiast - powiem szczerze - każdy z nas jeździ na bańce z prochem, której w każdym momencie może coś paść. Czy to powód by z tych samochodów rezygnować? Trafiła mnie Honda w tył. Winy mojej żadnej. Naprawa wielokrotnie przekracza odszkodowanie. Taniej niż ją remontować było by poszukać innej. Nawet już byłem bliski - dwa egzemplarze pierwszej serii, z doskonałej klasy blachą, w kolorze przeze mnie poszukiwanym (bianco argento), tyle że ... roczniki 1987. A 1987 to już inny kolor plastików, inny kolor szyb, inny kolor listew i grillo. A przede wszystkim żal by mi było tej mojej, skoro jest dobra, tylko wymaga wkładu, na który teraz mnie nie stać. Szkoda jej po prostu. A każdy silnik można zrobić.
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Skąd wzieła się ta cena czyżby właściciel komisu naprawił auto?
Wlasciciel, tak jak pisalem, dal mi do zrozumienia, ze chce to auto przygotowac dla siebie, w trakcie wizyty u niego natknalem sie na literature zwiazana z old i youngtimerami, co moze wskazywac na jego zainteresowania takimi tematami. Co do pracy wlozonej w ten samochod nie jestem w stanie nic dokladnie dodac.
Samochod pochodzi z Bielska od czlonka IK@RA, swego czasu na Cuoresportivo.pl bylo ogloszenie w sprawie sprzedazy, samochod mial tez pierwotnie ramki klubowe.
Jezeli chodzi o wczesniejsze serwisiwanie tego samochodu to zdziwila mnie niewiedza wlasciciela na temat dziwnych dzwiekow i rezonansu wydobywajacych sie podczas hamowania - w rezultacie okazalo sie, ze tylnie tarcze byly zjechane do "zera", a hamowaly same zaciski .
No to jeden z nas się myli Żeby oszczędzić energii proponuję, że spytam go po naszym powrocie z wakacji (za 2 tyg.) i dam Ci znać na priv.
Spoko, nie i tak nie znalazłem . Chyba najbardziej prawdopodobny wariant to to, że rozeszła się poprzez priv'y w kręgu najbliższych znajomych, więc może na wszelki wypadek wyedytuję to co tam komuś zarzuciłem niesłusznie
WlodekzPoznania napisał/a:
Trudno oczekiwać sprzedaży tuż po remoncie. Natomiast - powiem szczerze - każdy z nas jeździ na bańce z prochem, której w każdym momencie może coś paść. Czy to powód by z tych samochodów rezygnować?
Powiem krótko, jeśli ktoś nie ma tyle chęci i serca, by po pojawieniu się mniejszej, czy większej awarii doprowadzić sprzęt do stanu pierwotnego to jak najbardziej nie powinien w ogóle kupować takiego auta. Ja też tak jak i Ty mam jakieś tam problemy z naprawą i najłatwiej byłoby mi pozbyć się kłopotu za pośrednictwem gratki, czy otomoto. Jeszcze jakbym użył tanich metod "naprawy" to właściwie mógłbym wziąć jakiś pieniądz jak za ideał, ale chyba nie na tym cała zabawa polega .
Ja nie wiem jak to wygląda w przypadku tej konkretnej 75, stan na obecną chwilę jest taki, że w ciągu powiedzmy 2 lat przewinęło się 4 właścicieli(o ile się sprzeda...) + brak oficjalnych informacji nt. jakiejkolwiek usterki silnika(zresztą sprzedający zdaje się specjalnie nie chwalić tym co w ogóle było naprawiane), a to już nie jest ok.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 2768 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-07-25, 22:53
WlodekzPoznania napisał/a:
A jak myślisz, co jest do zrobienia i jaka może być wartość takiej naprawy? Pytam z ciekawości, jako nowoupieczony właściciel zadbanej V6.
W przypadku remontu silnika V6 z 75 jest to bardzo droga sprawa a jeśli chodzi a uszkodzony wał to fachowa naprawa jest wręcz niemozliwa do przeprowadzenia . Azotowanie wału i dobranie odpowiednich panewek jest możliwe ale to wymaga dużej fachowości jak i odpowiednich funduszy . Nastepną możliwą drogą usterką jest uszkodzony wałek rozrządu choć nie tak jak uszkodzony wał korbowy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum