Wysłany: 2008-02-04, 12:00 [75] Milano - który silnik wybrać
Nie bylem pewien czy to dobry dzial, ale chyba tu sie najlepiej wkomponuje
Do rzeczy: Poki co jezdze cudna Alfa ale jest to tzw. "tatusiowoz" Przymierzam sie do zakupu wlasnej AR, i tu sie pojawia problem Zakochalem sie w modelu 75/Milano Nie chodzi o to ze ten model mozna tanio nabyc, ale zastanawiam sie nad silnikiem ktory wybrac Nie bylo by to auto ktore kupie a za rok sprzedam, tylko chce w nie inwestowac, odpicowac i miec jezdzacy ideal
W sumie pytanie jest takie: ktory silnik wybrac Marzeniem jest Milano, ale o nia ciezko Jest wiecej 1.8 niz 2.0 z czego ja bym wolal ten drugi Co poradzicie, ktory silnik, bo tez nie wiem jak z czesciami, czy latwo dostac itp
Napewno ceny części Cię nie powalą i za sprzegło tyle nie zapłacisz
Ceny może nie, bo to jest kwestia indywidualna, ale dostępność części to juz osobna historia. Trzeba wykazać się dużą cierpliwością i mieć bardzo dużo zapału
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
sprzeglo sachs do 2.0 TS 626zl a są i po 400:) Ta alfa nauczyła mnie jednego. Częsci śa, wszytskie prawie ale szukanie to kuuupa roboty:) i wcale nei sa tak drogie:p
Chyba raczej z robocizną. Albo ktoś na zamówienie sobie robił stalówkę.
Co do szukania części- wiele sprowadzać trzeba z Włoch, a we Włoszech jak to w latynoskich krajach- często nigdy nic nie wiadomo. Albo dostarczą część w tydzien albo w miesiąc. Sprowadza się też części z Niemiec- stamtąd czasem są nawet na drugi dzień. Ale dobrze znać język i dowiadywać się na zagranicznych forach, ebaye it i de.
Dwutarczowe sprzęgło Sachsa, które było tylko montowane tylko w gtv6 nie kosztuje 1500 a 3500zł i nie ma zamienników. Z częściami trzeba się naszukać trochę, no i nie są tak tanie (szczególnie silnikowe) chyba, że ktoś składa auto na jakiś tanich badziewnych podróbach.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3060 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-20, 14:36
Milano_155 napisał/a:
Ale czemu "do przelkniecia" Co z nimi nie tak
Silnik T.S teoretycznie powinien być mocny i oszczędny od zwykłego silniczka jakie były wcześniej w Gulliecie i nnych modelach i co ?? i dupa przyrost mocy znikomy . oszczędność znikoma a awaryjność T.Sa dużo wieksza . dlatego wybrał bym V6 i to z trzylitrowym silnikiem lub 1.8 Turbo które miałem ( 2 szt ) dziesięć lat i z cześciami dawałem radę fakt trzeba było trochę poszukać
Mają porównywalną moc, jednak są silniki i Vki- tyle powinno starczyć w uzasadnieniu czemu 2.5. V6 mają paski rozrządu w przeciwieństwie do Twin Sparków.
Hej! kiedyś swego 'dawnego' czasu miałem analogiczny dylemat jak TY
dokładnie, dokładnie taki sam a teraz przesiadłem się z TS na V6...
Więc przedstawie Ci moje doświadczenie i moje 'teorie' jakie sobie przez czas obcowania z 75 wykształciłem..
WG MNIE należy zacząc od pytania, co do czego mierzysz, marzenia do rzeczywistości, czy rzeczywistośc do marzeń. Myślę 'kazdy Ci podpowie -wiesz najfajniejsza jest V6 czy Turbo bo są poprosty najmocniejsze i tyle a to z pewnością mocno sie czuje w róznicy że tak to ujmę 'jakości dynamiki'. Ale to nieubłagalnie pociąga ze sobą konkretne konsekwencje. Szeroko pojąta ogólna eksploatacja tych mocniejszych jest poprostu DROŻSZA i trudniejsza wiem to na własnej skórze.
Jak zaczynałem to szaleństwem było wogóle zdecydowanie się na TEMAT 75 myśle, ze podobnie masz i Ty
Teraz jakieś konkrety:
jakiej byś 75 nie kupował NAJWAŻNIEJSZY jest STAN auta!!!
lepsze świeże 1.8 niż zmęczone V6
bo wiecznie sypiące się auto potrafi zniechęcic
a świeże 1,8 'weźmie' zmęczonego TSa a świeży TS zmęczoną V6 i tyle!
zwykle sliniki (same w sobie) nie sa awaryjne (każde)
ale najmniej opieki wymagają 4ki bo nie mają paska jak V6 ani wrażliwej turbiny.
no i ogólnie najłatwiej o częsci w tym używanych co ważne do 1,8 bo ich było najwięcej co oznacza że nie są takimi wyjątkimi i to jest DUŻA ZALETA wiem co mówię bo łatwiej auto naprawic jak coś padnie.
No i wiadomo 1,8 pali podobnie jak TS a V6 więcej (ogólnie 3.0 to tylko większe 2.5).
4 sa łatwiejsze też w naprawach (więcej miejsca na manewry kluczami pod maską WAŻNE bo 75 należy naprawiac gł. SAMEMU!!)
od TS w zwyż jest 25% szpery ale ja nie ma porównania do mniejszych.
aha jeszcze V6 wolniej gubią konie od rzędówek ale względnie utrzymana 200tys. km rzędówka ma ich z pewnością pod dostatkiem
podobno 4 dożywają do 350 a 6 do 500km
MOJA RADA (subiektywna)
Na szeroko pojęty początek weż wiec 1.8 albo TS ale decydujący ma byc STAN AUTA!
do V6 trzeba 'dojrzec'
Ale się nagadałem alż palce bolą
Ostatnio zmieniony przez Pituś 2008-02-20, 22:05, w całości zmieniany 1 raz
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3060 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-20, 22:10
Racja , jest ważne żeby auto nie było tłuczone i jak najlepiej utrzymane ale niestety cena zakupu będzie większa , co do silnika w moim przekonaniu lepiej mierzyć w górną półkę niż póżniej żałować
Pituś, dzieki za obszerny wywod na temat 75 Trafiles w moj ze tak powiem problem, i juz zaczyna mi sie klarowac wybor, powoli, ale do przodu Cenie sobie rady doswiadczonych Alfistow, i tak z innej beczki dodam, ze dolaczajac do tego forum, wlasnie na takie rady, na taka pomoc liczylem i jak widac, nie przeliczylem sie
Kazda rade czytam, i w koncu znajde moja idealna Alfe
To ma mnie zniechecic czy uswiadomic cos co juz wiem, mianowicie, ze to auto moze miec czasem kaprycho
Myślę, że to uświadamia ale w aspekcie tego jak fachowego serwisu wymaga ten model. Po prostu albo robisz sam albo masz fachowców od tego modelu i nie ma przebacz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum