Wysłany: 2007-01-28, 21:14 Nie wkreca sie na obroty!! HELP ME!! :( AR 33 1.4
Co jakis czas pojawia sie taki problem ze dochodzi do jakichs obrotow i zamiast isc do gory albo sie zatrzymac spada na okolo 500 tak jakby gasla a za chwile znowu do jakiejs wartosci np za 1 razem bylo to przy okolo 4000 obotow pozniej przy 3500 a dzisiaj jakies 1700 i trwa najdluzej. Najczesciej pojawia sie to po jakiejs dluzszej trasie choc nie koniecznie i samo przychodzi i samo odchodzi. Mial ktos moze taki problem?? I moze wie jak go rozwiazac
ona biedaczka ma tak na kazdym biegu, jalowym tez, odpala normalnie i na wolnych obrotach jest wszystko dobrze, moc ma ale nie kreci sie, reset kompa tez nie pomogl. Jak na wyzszych obrotach padala dalo sie jakos dojechac a dzisiaj mialem 20 km do domu i max 1700 obr na kazdym biegu masakra ;( No mowie ida obroty do gory i nagle spada i wszystko wypluwa w tlumik
Tego samego dnia okolo 23 czyli jakies 2 godziny po dawnym zniecheceniu do myslenia i przelozeniu tego na jutro wraz z siwym stwierdzilem ze pojde odpalic ja i zobaczyc czy jej dobrze i moja perelka znowu zyje, przekroczyla magiczny prog 2000 i jest dobrze. Ale wiem ze napeno sie to jeszcze pojawi wiec jak cos panowie wam przyjdzie na mysl podzielcie sie ze mna
Pierwsza rzecz ktora powinienes zrobic to wziac miernik i sprawdzic TPS czyli czujnik polozenia przepustnicy!!!
dochodza do niego 3 kable:
1- masa (-)
2- sygnal (+0,25v - +5v)
2- zasilanie (+5v)
A zrobisz to w nastepujacy sposob:
Bierzesz miernik minus lapiesz gdzies od masy przekrecasz kluczyk w stacyjce ale nie odpalasz silnika i sprawdzasz na jednym kablu powinienes miec (+5v) na innym napiecie zmieniajace sie w zakresie (+0,25v do 5v) stopniowo razem z nacisnieciem pedalu gazu (im wiecej gazu tym wieksze napiecie) a na trzecim wiadomo masa.
Tylko zrub to kiedy alfa bedzie gupiala
Jesli to sprawdzisz i TPS bedzie Ok rozwiniemy dalej temat.
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Foiltr powietrza jest troche dojechany ale to nie to bo zauwazylem ze ona ma to tylko jak sie troche ugrzeje tzn od niedzieli tak jest ;] Dzisiaj rozebralem silniczek krokowy i przepustnice bo stwierdzilem ze i tak trzeba przeczyscic i tak i nawalone bylo az do dolotu z filtra paliwem tak wali jak jej zle, a przy okazji odkrylem zerwany ze starosci wezyk i siwy powiedzial ze to od nadcisnienia ale mi sie wydaje ze od podcisnienia ;] wchodzi od dolu w przepustnice jakby ktos chcial wiedziec. Byly by fotki z calej alkcji i maly opis moze ktos by chcial wiedziec jak to sie rozbiera ale padla mi cyfra. Aha po skreceniu Perelka odpalila i ruszyla normalnie ale po nagrzaniu sie do kolo 50 stopni znowu ja trafilo, jutro czas chyba na sprawdzenie czujnika polozenia walu bo innego pomyslu nie mam. No a poza tym predkosciomierz dalej nie chodzi a juz z siwym 2 plytki wymienilismy. Dzieki siwy
Porawka silnik zimny okolo godz 20:20 a alfiatka wariuje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum