Wysłany: 2007-05-10, 10:22 [33] Rozrusznik nie kręci silnikiem
Mam taki problem:moj rozrusznik nie działa poprawnie bo nie wysuwa bendixa.A przynajmniej tak mi się wydaje.Poprostuobraca się szypko i nie kręci silnikiem.Więc objawy wskazują na elektrowłącznik.Co tam mogło strzelic??Rozrusznik przestaje zasprzęglać się tylko czasami po paru nieudanych próbach rozruchy znowu jest git ale ostatnio zdaża mi się to coraz cześciej.Czy moż eto być poprostu wina zasniedziałych kabli czy jakiś styków????Jezeli nie to co musze wymienić??
Jeżeli co jakis czas zaskakuje to znaczy że elektromagnes jest OK.
Oznacza to, że pawdopodobnie masz problemy z stykami. Przede wszystkim sprawdz masę.
_________________ AR 146 1.9 TD
leito1610 [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-10, 21:48
słuchaj mialem ten sam problem w swojej 33, ale zrobilem tak właczyłem bieg i podepchalem lekko auto wtedy kolo zamachowe obrucilo walkiem w inna pozycje i rozrusznik zaskakiwal czasem musialem ten zabieg powturzyc parokrotnie, ale potem bylo okej ,nic z tym nierobilem rozrusznik kreci idealnie problem zniknal
u mnie to chyba niezda egzaminu bo rozrusznik nie zazębia się wcale więc nie da się go obrócić.Ja też stawiam na kable ale chciałem sie upewnić
leito1610 [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-11, 13:11
ja mialem tak ze rozrusznik sie obracał ale nieprzenosil sily na koło zamachowe i własnie podepchanie auta na biegu powoduje ze kolo zamachowe obraca zebatka przy rozruszniku i potem po przekreceniu stacyjki jakos udawalo sie zapalic auto
i ja mielem taki proble wymienilem automat i wszystko gra a puki nie kupilem to ktos musial puknac w automat np. trzonkiem od mlotka nawet kilka razy podczas gdy ja kredcilem rozrusznikiem ze stacyjki
Mam taki problem:moj rozrusznik nie działa poprawnie bo nie wysuwa bendixa.A przynajmniej tak mi się wydaje
A ja mam takie zdanie na ten temat.Jezeli slyszysz tykanie po przekreceniu kluczyka(jakbys chcial odpalac)to automat dziala tylko jest jakas przerwa w dostawie pradu na zacisku dolnym automatu(co za tym idzie mozliwe uszkodzenie automatu wypalone styki wewnatrz)polaczonym ze stojanem(moglo zasniedziec).Druga rzecza moze byc ze wyczepily sie widelki wyrzucajace bendix dlatego nie zazebia go z kolem zamachowym,ale wypadniecie widelek rzadko sie zdarza.
qdlacz007 napisał/a:
.Poprostuobraca się szypko i nie kręci silnikiem.
Teraz drugi zestaw odpowiedzi.Tu nasuwa mi sie tylko jedno.Poprostu zdechlo sprzegielko jednokierunkowe zwane tudziez bendixem.Dziala ono w taki sposob ze w jedna strone mozna je obrocic natomiast w druga juz nie przez co moze obracac walem korbowym.W bendixie sa takie rolki ktore sie wyrabiaja i dlatego przepuszcza.Rozrusznik niby kreci ale silnik stoi w miejscu.Nie pozostaje nic innego jak demontaz rozrusznika i sprawdzenie go na sucho.Jesli nie wiesz jak to zrobic daj znac to Ci wytlumacze.Powodzonka.
może warto było by dodac ze jak pracuje rozrusznik to słychac jakies stuki trzaski czasami więc jednak chyba to napewno bendix.Jak sprawdzić na sucho ten bendix no i wogul jak to posprawdzac żeby nie trzeba było wyjmowac 10 razy rozrusznika??
Siema.Wiesz co bendixu tak naprawde nie sprawdzisz na sucho chyba ze jest tak padniety ze bedzie sie obracal w obydwie strony jak go chwycisz w palce.Wyciagnij rozrusznik przygotuj sobie jeden przewodzik z samica bys mogl go podlaczyc do zacisku nr 15 lub 50 nie pamietam dobrze.Tam jest koncowka samiec.Poloz go na akumulatorze na minusowej klemie by mial mase.Jeden koniec kabelka wcisnij do plusowej klemy a drugi przytykaj to zacisku 15 lub 50 i zobaczysz czy bendix wyskakuje poprawnie.Zeby sprawdzic co sie dzieje jak rozrusznik sie obraca wez grubszy przewod i przytykaj do dolnego zacisku na automacie gdzie jest polaczony ze stojanem.WAZNE!Trzymaj dobrze rozrusznik w garsci bo dostanie takiego kopa przy rozruchu ze moze wyskoczyc Ci rak.Najlepiej rob to z kims.A zeby sprawdzic jego normalna prace z wyskokiem bendixu i obracaniem rozrusznika musisz podlaczyc gorny zacisk na automacie z zaciskiem nr15 lub 50.Cos mi sie wydaje ze bedzie to 50,ale sprawdz bo nie jestem pewien.To chrobotanie moze tez byc objawem zuzycia tulejek wtedy wirnik trze o nabiegunniki,ale to objawialoby sie spowolnieniem jego obracania.Tulejki sprawdzisz poprzez wlozenie w nia oski wirnika ruszajac na boki.Jesli wyczujesz luz to do wymiany.Moja rada jest taka.Wyciagaj gnoja i rozbieraj go na czynniki pierwsze.Wtedy bedzie wiadomo co mu naprawde jest.Zweryfikuj odrazu stan szczotek.Jesli sa za krotkie to niestety cza bedzie je wymienic.Sprawdz odrazustan komutatora.Jesli jest przysyfialy a bedzie to bierzesz papier scierny jakis 180 lub 240 i polerujesz go. i wyrownujesz bo napewno bedzie mial wyzlobienia po szczotkach. Na komutatorze powinny byc delikatne rowki miedzy jak by to nazwac klatkami.Jesli nie ma to bierzesz brzeszczot na szlifierke szlifujesz jego boki ze byl cienszy i robisz delikatne rowki.Po tej czynnosci musisz jeszcze raz przeciagnac go papierkiem zeby nie mial zadziorow.Niewiem jak jest z Twoim rozrusznikiem.Czy ma glowke z tulejka razem czy owa tulejka znajduje sie w skrzyni,bo jesli jest w skrzyni to sprawdzanie go na sucho nie ma sensu bo wirnik nie bedzie mial osiowosci i bedzie tarl o nabiegunniki.Smarowanie rozrusznika powinno sie robic olejem(tulejki)bo sa to lozyska slizgowe a nie toczne.Mam nadzieje ze poradzisz sobie z tym problemem.Jakby co to sluze pomoca.Powodzonka
Poradze sobie poradzę.Robiłem to już wiele razy w moim poprzednim gracie tylko myślałem że masz jakies tajne sposoby na takie rozruszniki.Bo włąsnie bendixa niema zabardzo jak sprawdzić.A i elektro włącznik też na luzie może działac ale jak go się wsadzi spowrotem to juz lipa;/No nic popatrzę.Taka lipa ż ejak go wyjme to nie bwede m miał zabardzo gdzie gratów kupić bede musiał gdzies zamawiać chyba.A jak mnie to wyniesie duzo to wole kupic chyba używany.
Powiem Ci tak.Da sie sprawdzic bendix ale do tego cza miec stol probierczy.Zapinasz dziada lancuchem rozpedzasz go i dociskasz do zebnika kawalek drewna.Jak jest dobry to jest kupa dymu z palonego drewienka jesli nie to drewienko zatrzyma zebnik a wirnik bedzie dalej zapierdzielal,ale jak juz wspomnialem musi byc do tego stol.Nie ma za bardzo magicznych sztuczek na sprawdzenie tego wszystkiego.Cza go rozbebeszyc i oblukac wszystkie czesci.
No wyjścia niema .Musze znależć chwilę czasu na to.A całkowita regeneracja rozrusznika u jakiegoś fachowca jaki to moze być koszt w 100 się zmieszcze??
Zabij mnie niewiem i nawet niechce sugerowac czegokolwiek.Staram sie sam sobie wszystko naprawiac dlatego niewiem.Szkoda ze jestem tak daleko bo bym Ci go naprawil.Poprostu lubie rozruszniki i alternatory
Ostatnio zmieniony przez Lukasz A. 2007-05-15, 22:51, w całości zmieniany 1 raz
hehehhehehe ja rozruszników nie luvię naprawaić bo już w przejadły mi się a że wszystkie sa zbudowane tak samo to nawet z ciekawości nie zechce misię.heheh.no ale pewnie zrobię to sam tyle że jak niebył by to wielki kostz to wolał bym oddac niech kto inny sie pobawi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum