Wysłany: 2007-08-20, 08:23 Odgrzewka starego tematu czyli...
Niniejszym pozwole sobie zapodac ten temat raz jeszcze od nowa zaczynajac od malego podsumowania - otoz:
Podazajac za Waszymi wieloma wszelakimi radami podjalem nastepujace kroki w cely wyeliminowania tego dokuczliwego problemu:
- wymienilem filtr kabinowy na nowy z aktywnym weglem,
- wymienilem trojniczek od dysz wycieraczek (z ktorego lecial plyn do podszybia),
- sprawdzilem podloge - sucho,
- spryskalem szyby antifogiem - troche pomaga ale tylko troche,
- sprawdzilem ujscie (za rada Marcins737'a) wody z podszybia - wedlug mnie jest okey (sa dwa przewody spustowe po lewej i prawej - sprawdzilem - oba drozne).
Szyby generalnie jak parowaly tak paruja. Ogolnie jak wsiada sie do samochodu ma sie wrazenie ze powietrze wewnatrz stoi.....
Temat stary i dlugi jak rzeka niemniej musi byc jakies rozwiazanie...Wiem ze nie tylko ja mam tego typu problemy (a dla mnie wlaczanie klimy nie jest rozwiazaniem tylko raczej maskowaniem problemu), z drugiej strony wiem tez ze u niektorych posiadaczy 156 ten problem nie wystepuje. Gdzies zatem musi byc ten przyslowiowy "haczyk".
Zatem: wszelkie pomysly mile widziane
Ostatnio zmieniony przez Siekier 2007-08-20, 08:23, w całości zmieniany 1 raz
Sprawdziłeś tylko wykładzinę zewnętrzną, pod spodem znajdują się maty wygłuszające.
Jeśli one są zawilgotniałe lub nie daj boże mokre to będziesz miał wilgoć w autku nonstop
Znam to z autopsji, problem się skończył kiedy zdiąłem wykładzine wymieniłem maty i usunołem przeciek.
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Sprawdziłeś tylko wykładzinę zewnętrzną, pod spodem znajdują się maty wygłuszające.
Jeśli one są zawilgotniałe lub nie daj boże mokre to będziesz miał wilgoć w autku nonstop
Znam to z autopsji, problem się skończył kiedy zdiąłem wykładzine wymieniłem maty i usunołem przeciek.
hmm... to chyba i u mnie trzeba ostro pokopać pod obiciami bo to parowanie jest bardzo dokuczliwe ;/
_________________ Jeżdżę tak żeby nie martwić się swoim cholesterolem.
Sprawdzalem pod wykładzina (ta ktora sie demontuje po zdjeciu progow) - i tam sucho. Dodatkowo o czym nie wspomnialem - jakies dwa miesiace temu zabezpieczylem cale podwozie - wiec raczej wilgoc pod wykladzina mnie nie dotyczy..
Poza tym: zauwazylem ze jak juz mi szyby zaparuja dramatycznie to pomaga przelaczenie na obieg wewnetzrny (klima wylaczona!) - wiec nie wiem czy mam racje ale chyba to wyklucza zrodlo wilgoci wewnatrza auta np wykladziny..?
Ostatnio zmieniony przez Siekier 2007-08-20, 09:43, w całości zmieniany 2 razy
Witam
Jeżeli wszystko jest OK - jak napisałeś - sprawdziłbym czy nie masz cały czas włączonego obiegu zamkniętego powietrza. Sprawdź na postoju za pomocą np. cinkiego woreczka (reklamówka ze sklepu) przy ściągniętym podszybiu czy powietrze zasysane jest z zewnątrz do kabiny. Woreczek powinien być przyciągnięty do filtra powietrza kabinowego. Pisałeś, że masz wrażenie, że powietrze stoi w kabinie;)
Pozdraiwam i życze powodzenia
wal_kon
sprawdziłbym czy nie masz cały czas włączonego obiegu zamkniętego powietrza. Sprawdź na postoju za pomocą np. cinkiego woreczka (reklamówka ze sklepu) przy ściągniętym podszybiu czy powietrze zasysane jest z zewnątrz do kabiny.
heh - niestety! Sprawdzalem to przy okazji wymiany filtra kabinowego. Wsystko jest ok - powietrze jest zasysane z zewnatrz.
Ostatnio zmieniony przez Siekier 2007-08-20, 12:01, w całości zmieniany 1 raz
Jeszcze jeden pomysł
Znajomy miał coś podobnego w Omedze. Miał dziurawą nagrzewnicę powietrza. Połapał się tylko dlatego, że co jakiś czas musiał uzupełniać płyn chłodniczy (niby niewiele ale musiał).
Nie były to wycieki w takiej ilości, żeby gdzieś kapało. Długo dochodził do tego.
Wymienił nagrzewnicę. Dopiero po demontażu było widać zacieki.
Nie wiem czy to jest to - POWODZENIA
wal_kon
Ja nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego, ale czytałem o klimatyzacji (nie tylko w Alfach), w których zbierała się woda albo były nieszczelne jej fragmenty i właśnie z tego powodu było wszystko zaparowane. Nie przychodzi mi żaden prosty sposób sprawdzenia poza prymitywnym przyłożeniem przykładowo chusteczki higienicznej do wylotu klimy (najlepiej zamknąć inne) i przejechaniu sie autkiem po okolicy do chwili mocnego zaparowania... może będzie się dało wyczuć wilgoć - są inne mierniki pokazujące poziom wilgoci ale to już są pewne koszta.
Naj prostrzą i naj mniej kosztowną metodą jest odkręcenie listwy progowej, a następnie należy unieść wykładzinę i wsunąc rękę, jeśli chcemy mieć pewność najlepiej dłoń wyposażyć w chusteczkę papierową bo ta ładnie chłonie wilgoć. Przeważnie zawilgocenia występują w przedniej części.
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Wasal [Usunięty]
Wysłany: 2007-08-20, 14:02
Siekier, jest pewnien warszatat w Łodzi, o którym powiedział mi Marcin. Ja tam robiłem klimę i chłopaki wywarli na mnie wrażenie profesjonalistów. Spróbuj może oni coś Ci poradzą. Masz tu linka, mam nadzieje, że się przyda http://www.chlodnice.info.pl/?pages=firma
Pozdro
Naj prostrzą i naj mniej kosztowną metodą jest odkręcenie listwy progowej, a następnie należy unieść wykładzinę i wsunąc rękę, jeśli chcemy mieć pewność najlepiej dłoń wyposażyć w chusteczkę papierową bo ta ładnie chłonie wilgoć
To niestety robilem i sucho - co prawda sprawdzalem reka i przy brzegu - nie chcialem rozciagac wykladziny ale tak jak mowie bylo sucho. Nie sadze zebym mial wilgoc od spodu bo zabezpieczalem niedawno podwozie a innej drogi dostania wilgoci sie chyba nie ma..?
Wasal napisał/a:
Siekier, jest pewnien warszatat w Łodzi, o którym powiedział mi Marcin. Ja tam robiłem klimę i chłopaki wywarli na mnie wrażenie profesjonalistów. Spróbuj może oni coś Ci poradzą. Masz tu linka, mam nadzieje, że się przyda http://www.chlodnice.info.pl/?pages=firma
Klime mialem diagnozowana na poczatku lata w firmie AK Service - rog Maratonskiej i Popieluszki (tam gdzie Daewoo) - wedlug mnie jednej z najlepszych i najbardziej fachowych w lodzi - nabili klime, usuneli drobna nieszczelnosc i reszta podobno okey.
ZAwsze mozna zadzwonic i pogadac moze mimo wszytsko jest cos o czym nie wiem/wiemy...
Ostatnio zmieniony przez Siekier 2007-08-20, 14:57, w całości zmieniany 1 raz
U mnie leciało pod dywanikiem na przegrodzie silnika taka mała nieszczelność przy cięgnach od nagrzewnicy. z zewnątrz nic by nie było widać, a najlepsze w tym wszystkim było to że woda "szła" sobie po przewodach od instalacji i od czasu do czasu kapała koło cięgna od podnoszenia maski , dwa razy rozbierałem przy tym miejscu i nic nie znalazłem, dopiero gruntowne rozebranie wnętrza pokazało mi prawdziwą przyczynę.
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
No nic - bede musial pokombinowac jeszcze chociaz po malu staje sie bezsilny - jedyne co mi jeszcze przyszlo na mysl ze daszek nad filtrem kabinowym nie spelnia swojej roli i z czasem przy wiekszym deszczu kapie z niego woda na filtr...
Po przeczytaniu wszystkich post'ow stwierdzam, ze ja nabyłem AR bez takiego problemu. Jak narazie nie zaobserwowałem nadmiernego parowania szyb.
Ostatnio wieczorem po ostrym deszu siedziały u mnie w Alfie 4 osoby, wtedy szyby zaparowały, ale to chyba normalne.
Zycze szybkiego i pozytwnego rozwikłania tej zagadki
Przyszedl mi wlasnie do glowy jeszcze jeden pomysl mianowicie:
byc moze przyczyna nie jest wlot wilgotnego powietrza ale raczej brak wylotu??
Generalnie w kazdym aucie jest otwor przez ktory jest tloczone powietrze do srodka (po drodze mamy filtr porzeciwpylkowy itd) oraz otwor ktory wupuszcza powietrza ze specjalna membranka zeby nie zasysal w tym miejscu swiezego z zewnatrz.
Czy ktos wie gdzie znajduje sie ujscie z kabiny w AR 156??
Byc moze to jest przyczyna ze powietrza dziwnie "stoi" wewnatrz auta a jak wiadomo brak obiegu moze powodowac parowanie szyb...
A może padł ci silniczek przesłony i masz zamknięty dopływ świerzego powietrza, czyli obieg wewnętrzny włączony na wciąż.
A wlaczona by byla wtedy lampka obiegu wewnetrznego czy nie?
Wydaje mi sie ze to jsr raczej okej szczegolnie ze zauwazam spora roznice gdy mi zaparuja szyby i wlacze (tak - WŁĄCZE) obieg wewnetrzny to troche pomaga a zazwyczaj jest przeciez odwrotnie..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum