Wołek, po prostu masz zjechany synchronizator na dwójce. Jeżeli masz dość zaparcia/umiejętności/odwagi to rozkręć skrzynię i poprzekładaj synchronizatory np, z piątego biegu na drugi, zauważysz na pewno że ten na pątce nie jest tak zużyty. A ta "starowa" metoda jest dobra do momentu gdzie nie musisz się ścigać, lub przy wyprzedzaniu...
I jak tam?? Kupiłeś wóz?? Powiedzcie czy w 75-kach zgrzytająca dwójka (szczególnie przy redukcjach z 3) to też norma ?? Ja już miałem na to patent. Jezdziłem jak starem: z 3 na luz dodawałem gazu sprzęgło i dopiero 2 . Nic nie zgrzyta. Ale teraz będzie skrzynia z TS-a, która przed włożeniem pójdzie do przeglądu synchronizatorów.
Nie zebym zniechecal, ale zorientuj sie dobrze w temacie, bo ja slyszalem juz kilka razy, raczej z wiarygodnych zrodel, ze wymiana synchro pomaga na krotka mete - nowe i tak szybko sie zuzywaja i zgrzytanie powraca. Z tego co teraz kojarze byl taki przypadek, ze juz po 10kkm od wymiany zgrzytalo tak samo jak przed wymiana.
Poza tym obawialbym sie czegos, co mialem w innym aucie(Skoda, tez ze skrzynia z tylu ), a mianowicie roznica przed/po wymianie byla taka, ze w pierwszym przypadku przy nieumiejetnym wrzucaniu biegi zgrzytaly, ale chociaz wchodzily, natomiast po wymianie nie bylo innego wyjscia jak miedzygazy, podwojne wysprzeglenia, itp, bo inaczej drazek stawial opor - po prostu nie dalo sie wbic biegu. Po jakichs 7-8kkm takiego "docierania", bez zadnego rezultatu, skrzynie wymienilem na inna, prosto ze szrotu, w ktorej synchro byly padniete i mnie osobiscie, przez jakies 60kkm jezdzilo sie o wiele lepiej.
Generalnie najlepiej w codziennej jezdzie zmieniac biegi tak jak opisal to bassman, zreszta odpowiedni miedzygaz przy redukcji pozwala zredukowac z III na II przy kazdej predkosci(dopuszczalnej dla II biegu ), co daje niezle efekty jesli do hamowania i dodawania gazu uzywa sie tylko prawej stopy
Pany! a czy ktos z Was patrzyl jaki olej ma w skrzynce i czy w ogole jeszcze jest?... Wiem tyle ze jesli jezdzi sie na oleju z domieszka wody (emulsja - gdy przepuszczaja uszczelniacze polosiek i innych rzeczy) to wtedy skrzynka normalnie w srodku zaczyna korodowac i synchronizatory juz tak pieknie nie chodza jak normalnie.
Moze to nieodpowiedni przyklad ale ja w swoim CC po zlaniu oleju mialem rdzawa gesta nieprzezroczysta maź ktora zamiast smarowac dawala odwrotny efekt.
_________________ Kupie Alfe Romeo 33 4x4 kombi
Praktyka - jest wtedy gdy wszystko dziala, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - jest wtedy gdy wiemy wszystko, ale nic nie dziala.
My laczymy praktyke i teorie - nic nie dziala i nie wiemy dlaczego!
ja musze w końcu nauczyc się hamowac i redukowac z międzygazem.
również słyszałem, że przy Transaxle cięzko wchodzą biegi. Ja osobiście zacząłbym od wymiany oleju w skrzynii jeśli wciąż byłyby zgrzyty to wymieniłbym synchronizator. Biegi mogą wchodzic topornie, ale żeby zgrzytały to troszkę dziwne. U mnie z szybką zmianą biegów nie ma najmniejszych problemów, da się naprawdę szybko wajchowac.
chyba, że rzeczywiście zgrzytająca dwójka przy transaxle to norma, ale szczerze mówiąc byłbym daleki od takiego stwierdzenia
_________________ "(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców" C. McRae
No mnie chodziło dokładnie o wrzucanie biegów z międzygazem, np: z trójki na luz, dajesz gazu, wciskasz sprzęgło i dopiero wrzucasz 2 . Też słyszałem już różne rzeczy o tych synchronizatorach, ale jeśli któryś element układu jest do dupy (pompka sprzęgłowa, siłowniczek przy skrzyni) to efekt nawet po wymianie synchronizatora będzie żaden. Jeśli chodzi o skrzynię to moja ma wlane 2.5 litra castrola SFX pełny syntetyk i jest lepiej, ale zgrzyta dalej . Generalnie jak jest wszystko sprawne to działa ok .
_________________ AR Giulietta 1.8 i.e.
Lancia Dedra 2.0 Turbo Integrale
Model: Inny
Silnik: Civic jajko
Rocznik: 1992
Wiek: 23 Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 211 Skąd: Puławy
Wysłany: 2006-05-21, 10:33
jeżdziłem tą 3,0 silnik ma niby po remoncie ale jakoś niekręci sie tak jak powinien jakby był zdławiony a lakier... autko było szare polakierowali je na srebrne i teraz troszke lakier schodzi ale cena kusi kusi kusi...
jeżdziłem tą 3,0 silnik ma niby po remoncie ale jakoś niekręci sie tak jak powinien jakby był zdławiony a lakier... autko było szare polakierowali je na srebrne i teraz troszke lakier schodzi ale cena kusi kusi kusi...
Czyli mowisz, ze autko raczej do pogrzebania niz do pojezdzenia... w takim razie cena powinna spasc jeszcze nizej
Mnie chyba jakas mutacja nowa grypy zlapala
Budze sie rano zlany potem i mysle kurr musze sprzedac 145. Po chwili zastanawiam sie dlaczego i przypominam sobie Cale popoludnie przeciez wchodzilem w zakrety bokami w przypadkowo kupionej srebrnej 75
Nie wiem skad mi sie ten sen wzial, moze od ogladania tej V6 z allegro.
Wrazenia z jazdy swietne jakby moje auto bylo psychopata
A jesli chodzi o zakup to w nowym (21/2006) auto swiecie jest wzmianka o tym modelu w arytkule o zakupie starszych samochodow. Napisali, ze nigdzie nie mogli zdobyc czesci, nawet w ASO, a probowali zamowic nawet na zamowienie. Chodzilo o reflektory, drzwi i polosie napedowe do cytuje: "kultowej Alfy Romeo 75".
Myslalem ze to auto kultowe tylko dla Alfistow, a okazuje sie, ze jednak nie. No chyba, ze ktos z redakcji jest Alfista
Ta jest dobra http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C1240462 tylko blacharkę zrobić(maska) i autko miodzio Jest to autko znajomego więc jak by co to można do mnie walić jak jakiś info o autku by się przydało Autko to na 100% by sprzedał za 2000 zł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum