Wysłany: 2007-01-11, 18:19 problem z gasnącym silnikiem AR 164
Witam wszystkich! mój problem pojawił się kiedy odwiedziłem myjnię samochodową. Od tamtej pory samochód daje się uruchomic na jakies 3- 4 minuty po czym gaśnie w konwulsjach, strzela w rure, zaczyna szarpać i gaśnie. odpalenie go po takim zgaśnięciu graniczy z cudem.
Zimny silnik odpala, wchodzi na obroty, ale po chwili zaczyna dziwnie reagować na gaz. Przy nacisnieciu gazu dławi się. Po około 4 minutach obroty spadają i jakby dławił się paliwem (zalewa się). Wymieniłem przewody zapłonowe, ale nie ma poprawy, Do elektryka nie jade bo nie ma w moim miescie dobrego specjalisty od Alfy, wiec musze sobie jakos sam z tym poradzic. zastanawiam się nad czujnikiem temperatury silnika, a zwłaszca nad kablem który daje sygnał do komputera, a co dalej. Moze mi coś poradzicie!!!!!
Pozdejmul po kolei wszystkie wtyczki i przedmuchaj z wilgoci, ewentualnie popsikaj jakimś WD40 albo najlepiej czymś specjalnym do styków. W szczególności sprawdz WTYCZKĘ CZUJNIKA POŁOŻENIA WAŁU ?Czujnik jest przykręcony z przeodu silnika obok koła pasowego a wychodzący z niego kabel łączy się z wiązką komputerową 3-pinową wtyczką gdzieś na lewym nadkolu wewnętrznym.
_________________ AR Giulietta 1.8 i.e.
Lancia Dedra 2.0 Turbo Integrale
otwórz pokrywe przepływomierz i sprawdz czy nie ma wilgoci i czy czasem pozycja styku przepływomierza sie nie zablokowała - delikatnie paluszkiem czy wraca na swoje połozenie- na niezapalonym motorku oczywiscie!
_________________ ALFA 164 Q4 V832V FERRARI- JUŻ SIE SKŁADA
martomax [Usunięty]
Wysłany: 2007-01-15, 16:09
Witam!!! Wtyczki popsikałem WD40, wszystkie-od czujnika położenia wału też. Sprawdziłem węże, czy gdzieś nie ciągnie lewego powietrza, przepływomierz sprawdziłem w środku- bez zarzutu, a objawy nie znikmęły, no może pochodziła minutkę dłużej niż zazwyczaj. Próbowałem ją trzymać na 2000 obrotów- więć przy czymś takim silnik chodzi ale obroty falują. Nie widać tego na obrotomierzu, ale słychać. Mam drugi sterownik, może by go podłączyć, nigdy tego nie robiłem i nie wiem gdzie jest. Aha, jak puszczę pedał gazu to silnik gaśnie. w sumie bez zarzutu chodzi tylko zaraz po odpaleniu. Dodam, ze silnik nie był myty.
Ostatnio zmieniony przez martomax 2007-01-15, 16:10, w całości zmieniany 1 raz
po co ci one.przeciez mozesz sam wywolac sobie kody bledow lampka.a odlacz akumulator na jakies 30 min i sprobuj jeszcze raz odpalic
martomax [Usunięty]
Wysłany: 2007-01-15, 16:49
aktualnie akumulator odłączyłem bo sie ładuje( nie dał rady już), a jak się lampką wywołuje kody, nigdy tego nie robiłem, a skąd wziąść opis kodów? Zapomniałem dodać , że jak zgasnie to długo trzeba kęcić, dokładnie tak jakby sie zalewała paliwem
Ostatnio zmieniony przez martomax 2007-01-15, 16:51, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum