Wysłany: 2008-03-22, 00:03 [156] Mycie silnika 2,4jtd
Mam zamiar zabrac sie za umycie silniczka w mojej Alfie myjka cisnieniowa ,moje pytanie brzmi: czy sa jakies strategiczne miejsca na ktore nalezy zwrocic szczegolna uwage zeby nie narobic sobie dodatkowych problemow?
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 2.4 JTD
Rocznik: 1999
Wiek: 28 Dołączył: 11 Sie 2006 Posty: 1225 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-22, 13:41
ja bym nie mył.
raz miałem myty silnik w aso bo zle załozyli uszczelke pod pokrywą zaworów i wszystko było zapaćkane olejem, potem przez dwa dni swieciła mi sie kontrolka recznego i jeszcze jakies cuda sie działy, ale nie pamietam dokładnie co, generalnie wiekszosc mechaników odradza mycie silnika.
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-03-22, 17:43
lepiej samemu szmatka i jakims srodkiem lub chcoby ropa/benzyna umyc co sie da na spokojnie Ja jesli jest cieplo, mam czas i checi to wyjezdzam na podworko, otwieram mache, biore pedzelek,szmatke i np rope, pozniej sucha szmatka przecieram i jest w miare czysty silniczek Chyba, ze bardzo zapackany to juz raczej ropa nie pomoze...(hehe tradycyjne metody stosuje)
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Ja generalnie jestem uprzedzony do mycia silnika-obawa ze cos sie dziwnego stanie ALE NAWET W KSIAZCE SERWISOWEJ JEST NAPISANE MYCIE SILNIKA RAZ W ROKUW 166 .myl ktos 3,0 ????działo sie cos?
myjką to raczej niezbyt dobry pomysł:)
idź do pierwszego lepszego sklepu moto i kup jakiś preparat w sprayu do mycia silnika, sprawa groszowa a ładnie rozpuszcza cały syf, wystarczy potem tylko wytrzeć do sucha szmatą i jest cacy:)
Ja zaryzykowałem chociaż obawiałem się o elektrykę. Spryskalem wszystko płynem do mycia silnika, odczekałem kilka minut i spłukałem wodą z wiadra.Odpaliłem normalnie silnik, woda odparowała i po zabiegu.
Hmmm sam bym nie ryzykował,ale również miałem okazje sie przekonać ze nie taki diabeł straszny jak go malują a dokładnie u lakiernika wymyli mi auto i odziwo odpaliło heh, ale szczerze na początku nie byłem zadowolniony "obawy:”ale wszystko OK,choć preferuje metodę AlfaFAN, na spokojnie
Pozdrawiam
_________________ TATO ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ!!! [*] ;((( R.I.P.
hmmm. W Alfie troche bym sie bal...
W ladzie to mylem srodkiem firmy nomen omen ALFA, i woda z weza. Tyle, ze tamto bydle odpalilo z woda wokol fajek, a potem chodzilo podczas polewania zeby byl letni.
po kupnie mojej alfy myłem silnik, wpierw płytem do silników spryskałem, później Karcherem zmyłem. może niezbyt rozsądnie, ale nie miałem żadnych problemów.
jednak jak ktośchce na spokojnie to polecam SZMATE + WD40 !!! silniczek błyszczy się jak nowy!!!
ja pracując na myjni ręcznej myłem nie jedną 156 czy to diesel czy TS powiem tak mieszamy w butelce po płynie do szyb troszkę piany aktywnej z wodą mieszamy , spryskujemy cały silnik powstaje żrący płyn który wymyje brud bierzemy karcher wysokie ciśnienie i możemy lać wszędzie bez obaw , myłem 4 JTD i żadnego nie zalałem a silniki jak z fabryki by wyjechały do tego czarne elementy potraktowałem błyskiem i super efekt aha myjemy na wyłaczonym silniku kiedy już umyjesz włącz silnik i możesz się kawałek przejechać żeby się zagrzał i woda odparowała to tyle z mojej strony
Ja myję silnik 2 razy w roku na wiosnę i na jesieni, zdejmuję płytę pod silnikiem, wszystkie plastiki, spryskuję płynem do mycia silników odczekuje chwilę i zmywam myjką ciśnieniową, następnie sprężarką wydmuchuję wode. Stram się omijać ciśnieniem wody kostki i złącza elektryczne - nigdy nic się niestało a silniczek czysty aż miło popatrzeć. Jak miałem TS-a to też tak go myłem tyle że od głowicy w dół - aby woida nie naleciał do świec.
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.8 T.S. > 140 KM
Rocznik: 2002
Wiek: 28 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 1398 Skąd: New York
Wysłany: 2008-06-06, 17:20
Właśnie przez własne roztargnienie czeka mnie taki zabieg :/
Otóż nie tak dawno sprawdzałem stan oleju w silniku. troszkę brakowało do max. więc dolałem, ale nie zakręciłem wlewu... Odpaliłem, jeździłem tak ze dwa dni! Oczywiście korek zgubiłem, bo zostawiłem go na pokrywie silnika i podczas jazdy spadł... Ale nie o to idzie, otóż zachlapałem olejem chyba wszystko co siedzi pod machą! Syf totalny... No i teraz trzeba będzie go umyć :/ Obawiam się, ale myślę kupić jakiś preparat czyszczący, a po wszystkim opłukać wodą z myjki ciśnieniowej. Postaram się to zrobić delikatnie, a jaki będzie efefkt, to się okaże.
Pozdrawiam.
- Rafał
Ja szczerze odradzam mycie silnika, tak z mojej strony. Myłem go u siebie i już 2gi dzień mi auto wariuje. Wcześniej był myty i nic mu nie było, chyba ostatnio z tym przesadziłem.
_________________ Jeśli kraść ... to miliony.
Jeśli się kochać ... to z księżniczką.
Jeśli jeździć autem ... to tylko Alfą Romeo.
Alfa Romeo 166 2.4 JTD '01
Fiat Marea 1.9 JTD '00
Audi A4 1.9 TDI Quattro Avant '96
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.8 T.S. > 140 KM
Rocznik: 2002
Wiek: 28 Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 1398 Skąd: New York
Wysłany: 2008-06-06, 19:20
Matt21 napisał/a:
Ja szczerze odradzam mycie silnika, tak z mojej strony. Myłem go u siebie i już 2gi dzień mi auto wariuje. Wcześniej był myty i nic mu nie było, chyba ostatnio z tym przesadziłem.
no właśnie widzę, że założyłeś taki temat... ja postaram się to zrobić bardzo delikatnie, nie przesadzając z wodą, ani z ciśnieniem
Pozdrawiam i życzę "powrotu do normalności"
- Rafał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum